Virus - dywan i nie tylko

Witajcie Kochani!


Virus carpet - Ofuniowo

Mam wrażenie, że chyba ostatnimi czasy przesadzałam z virusami hehe (mam w tej chwili na myśli te szydełkowe), bo organizm chyba ciut na serio przyjął to, że bardzo lubię virusy... Się mi dziadowskie jakieś przeziębienie przyplątało i się wyplątać z niego średnio szybko udaje... ale wracam do normalności powoli, a tym samym nadrabiam też zaległości pisaniowe :)


I pozostając w tematyce virusowej chciałam wam przedstawić pewnego przystojniaka - oto on! Mój dywanik virus w pełnej krasie!


Virus carpet - Ofuniowo

Jego wymiary to: 120 cm szerokości, a po przekątnej 154 cm.

W planach pierwotnych miał być trochę większy, ale na chwilę obecną byłby trochę za duży do mojego pokoju. Chociaż, kto wie, może kiedyś go jeszcze powiększę ;) 

Dywanik został wykonany ze sznurka bawełnianego 5 mm (dziękuję Mila Druciarnia). Na zrobienie ww. zeszło mi 500 m sznurka.

W każdym razie póki co jest w sam raz.


Virus carpet - Ofuniowo


I wydaje mi się, że chyba nawet całkiem nieźle prezentuje się z puuuuufem jakiś czas temu zrobionym ;) 


Virus carpet - Ofuniowo


A co wy sądzicie o takiej formie virusa? 

Ps. A jak się wam podoba nowa szata graficzna bloga? Mam ochotę na zmiany... i sobie powoli eksperymentuję ;) hihihi

Pozdrowionka
 

Komentarze

  1. O matuchno, jaka piękna. Podziwiam uzdolnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U Ciebie dywan, u mnie serwetka :-D
    To naprawdę jakiś wirus :-D
    Dywan jest śliczny i dobrze widzę, że w odcieniach? Efekt końcowy super ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi viurus działa jak virus hihihi Widziałam twoją serwetkę :) fajowa :) A dywan w dwóch kolorach zrobiony, choć na części zdjęć słonko zagrało też swym światełkiem i nie koniecznie te dwa kolory widać hihi

      Usuń
  3. Jeszcze mnie virus nie dopadł, ale co raz oglądam co fajnego z niego powstaje i pewnie też kiedyś się zarażę ;) dywanik super. A zmiany na blogu moim zdaniem na plus ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i naprawdę polecam "zarażenie się viruskiem" ;) robi się go superowo! :)

      Usuń
  4. Ja od razu zauważyłam piękne zmiany na blogu :) A virusy, te złe niech już uciekają, a te dobre, jak dywanik, niech zostaną, bo są wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :) złym virusom mówimy nie! ;)

      Usuń
  5. Piękne rzeczy tworzysz. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie i również pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Świetny pomysł na dywan, pięknie się prezentuje, podobnie jak blogowe zmiany :). Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję uprzejmie za te miłe słowa :-D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za pozostawienie śladu po swojej wizycie na blogu :)

Popularne posty z tego bloga

Lala Mimi w 3 wersjach

Szerszeń "maruda"

Koszykowy weekend i po-weekend