Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2016

Ciepłe naszyjniko-otulacze

Obraz
Dzień dobry wieczór ;)
W ostatnim czasie ilość publikowanych przeze mnie postów jakoś bardzo powalająca nie jest - wiem... ale... zajmuję się realizacją planów szydełkowych, które lekko napięte są, biorąc pod uwagę fakt zbliżających się świąt :)
Pierwsza, a w zasadzie pierwsze dwie rzeczy jakie udało mi się skończyć to ciepłe naszyjniko-otulacze!



TiuLova Blondi Siostra

Obraz
Bry wieczór :) Siedzę sobie wieczorową porą przy komputerze i tworzę tegoż posta... ten post? no po prostu stukam po klawiaturze, bo chcę się wam czymś pochwalić! 
Pamiętacie jak jakiś czas temu zrobiłam Tiulovą Lalę?  I jak pisałam, że chcę zrobić jej blondi-wersję? I jak w innym poście dedykowałam ją IwoNITCE? Jeśli pamiętacie to super, a jeśli nie... to uwierzcie mi na słowo, że tak było ;)
Albo... dla małego przypomnienia...

Koc temperaturowy - trzeba ponownie zaktualizować

Obraz
Witajcie, witajcie!

To straszne... od jakiegoś czasu atakuje mnie... niedoczas ;) Też tak macie? Jak tylko uda mi się wyjść na czasową prostą... to ten drań mnie dopada hehe Udało mi się go jednak troszeczkę przechytrzyć i nadrobiłam kolejny - zaleeeeegły - tydzień koca temperaturowego!!!

Aktualnie utknęłam na 10 września, czyli "tylko" dwa miesiące do nadrobienia mi zostały. Ale będę dzielna i zaległości kiedyś nadrobię! A co! ;)

Koszykowy weekend i po-weekend

Obraz
Witajcie moi Drodzy :) W miniony weekend (plus dzień dzisiejszy na dokończenie) jakaś niesamowita wena twórcza mnie dopadła i naprodukowałam całą masę koszy ze sznurka bawełnianego, a dokładniej rzecz biorąc sztuk dziewięć.




Od razu nadmienię, że wszystkie wzory pochodzą z mojej głowy ;) A przyznam też szczerze (i zupełnie nieskromnie), że chyba najbardziej dumna jestem z koszyczków różowych, tych do powieszenia; na jakieś drobne "gadżety", na kredki, ołówki itp.

Uszaty post

Obraz
Witajcie :) Wiem, trochę kazałam wam czekać na pojawienie się nowego posta, ale stany zdrowotne różne itp rzeczy nie zawsze pozwoliły mi dziergać tyle, ile bym chciała. Tak więc nadrabiam zaległości :)
Muszę wam powiedzieć, że już kilka dni wcześniej miałam sobie zacząć pisać ten post, by częściowo przygotowany już mieć, ale dostawca internetu "postanowił zrobić awarię" i tym sposobem dwie doby bez internetu byłam... - matko! w obecnych czasach bez internetu to jak bez ręki! Człowiek to się do dobrych rzeczy łatwo przyzwyczaja ;)
Ale wracając do tematu... 
Co jakiś czas na fanpage na facebooku pokazywałam wam zdjęcia moich kicatych poczynań... Dziś nastał ten dzień! Skończyłam czwartego członka rodziny i oto oni ;)