Posty

Polecany post

Przedświąteczy niedoczas

Obraz
Przedświąteczny czas dla rękodzielnika, to w zasadzie permanentny niedoczas ;) Zrobienie całej masy prezentów mniejszych lub większych... dla rodziny i znajomych wymaga sporo czasu. Nie inaczej jest u mnie w tym roku!
Wiem, że mało teraz do was piszę (mimo obietnic i wielkiej chęci zmiany częstotliwości publikowania postów)... Mam jednak nadzieję, że prędzej, czy później uda mi się to faktycznie naprawić i pojawiać się na blogu regularniej (tak jak wcześniej) ;) Obiecałam sobie, że choć by nie wiem co, przed świętami - chociaż króciutko - muszę koniecznie nakreślić do was kilka słów i pokazać wam to, co mnie tak absorbuje ostatnio (poza codziennymi obowiązkami domowymi hihi) :)


Zastanawiacie się pewnie jak wygląda to o u mnie na szydełku? Otóż:

Po 1 - zapraszam na swój profil nainstagramie :) tam na bieżąco możecie śledzić co u mnie słychać.
Po 2 - poniżej kilka zdjęć moich ostatnich prac :)














Stolik, króliki i takie tam

Obraz
Powiem wam, że czas gna nieubłaganie... O ile pierwsza część wakacji minęła mi - że tak to określę - w normalnym tempie, to sierpień... Ja się pytam kiedy on był??? Czasami to mam wrażenie, że ktoś chyba "kradnie czas"! Też tak macie, że czasami odnotowujecie tylko piątki lub poniedziałki?
A tymczasem zaczął się nam wrzesień... i już pierwszy tydzień roku szkolnego za nami... Tak czasem sobie myślę, że jak świat w takim tempie w dalszym ciągu będzie gnał, to ani się obejrzę, a zostanę babcią (tak... wiem, że i w moim wieku niektórym zdarza się zostać dziadkami, ale póki co mi to nie grozi; moje dzieci mają dopiero 4 i 7 lat ;) ) hihihi
Wracając do wakacji... Był to dla mnie czas odpoczynku, ale też i intensywnej rękodzielniczej pracy :)
Na początek pochwalę się wam, co sobie stworzyłam...  Tadam tadam... oto mój pierwszy własnoręcznie zrobiony stolik! Tak wiem, że częściowo "poszłam na łatwiznę", bo miałam bazę w postaci skrzynki po owocach, no ale od czegoś trzeba zac…

Lost in Time

Obraz
Witajcie Kochani po pewnej przerwie :)
Przyznaję bardzo szczerze, iż mimo obietnic jakie sobie składałam, szydełko zdecydowanie wygrało z pisaniem przez ostatni miesiąc. Mam jednak nadzieję, że jak zobaczycie CO stworzyłam, wybaczycie mi tę chwilową nieobecność 😊😍 



Otóż... jak wiele szydełkujących osób w tym roku... zakochałam się - miłością "od pierwszego wejrzenia" - w chuście "Lost in Time" autorstwa Johanny Lindahl tworzącej jako Mijo Crochet!
Tutaj znajdziecie wspomniany wzór  http://www.ravelry.com/patterns/library/lost-in-time . Od razu powiem, że jest on DARMOWY.
Osobom stawiającym pierwsze kroki w świecie szydełka, może sprawiać nieco kłopotów. Ale oczywiście "dla chcącego nic trudnego" i chustę stworzyć się da, posiłkując się np. filmikami z Youtuba, który jest kopalnią wizualnych instrukcji jak wykonać poszczególne elementy szydełkowe. 
Wracając jednak do samej chusty...
Po pierwsze - chusta jest mocno włóczkożerna!  Na swoją chustę zużyłam prawie d…