Prace szydełkowe w toku i mały przegląd włóczkowy

Witajcie :)


Wiem, że jakoś tak ostatnio nie często piszę. Ale na jakimś permanentnym niedoczasie jestem ;) Nie mniej jednak szydełka nie rzuciłam w kąt (mimo - od pewnego czasu - problemów z kręgosłupem szyjnym... tak to jest, jak człek dobrze się czując nie patrzy jak się schyla, jak coś podnosi, jaką pozycję przy komputerze, czy szydełku przyjmuje... od kilku dni ćwiczę codziennie kręgosłup wykorzystując porady z jednego z youtubowych kanałów o jodze, więc mam nadzieję, że już wkrótce będzie ok). Tworzę, dziergam... 

Ofuniowa kawa

Udało mi się już dwa misiaki zrobić - odziać je jeszcze muszę, a także zaczęłam robić przesympatycznego króliczka. Mogę już teraz zdradzić, że będzie ich kilka, bo chcę przetestować kilka włóczek do zrobienia takich jegomościów hehehe. 

Misie - Ofuniowo

Jako pierwsza na szydełko poszła włóczka Alize Softy. Bardzo dawno z niej nic nie robiłam, a że zapasy jeszcze w szafce były, postanowiłam do niej wrócić. No jedno przyznać jej trzeba - w zasadzie robi się z niej trochę "na oko", bo o ile efekt końcowy jest cudowny, o tyle podczas pracy... no cóż... oczek nie widać ;) Ale do nie koniecznie skomplikowanych prac jest ok - jak dla mnie ;) 

Będzie sobie królik - Ofuniowo

W króliczkowej kolejce czekają:
  • Kartopu Benekli bebe nr H457
  • Red Heart Detroit nr 315157
  • Nako My Love nr 4240
  • DMC Natura Just Cotton Spring nr 412

Królikowe włóczki - Ofuniowo

A! O kolor Alize Softy mnie nie pytajcie, bo... wyrzuciłam banderolkę i nie mam bladego pojęcia jaki to numer ;) Istnieje prawdopodobieństwo, że to nr 33, ale pewności brak ;) 
Tymczasem pozwolicie, że się oddalę w miejsce ustronne (i bynajmniej nie takie o jakim właśnie pomyśleliście hehehe) i wezmę się za szydełko, włóczkę, iglę i... co tam jeszcze potrzebne będzie, by skończyć królisia nr 1 ;)

Pozdrawionka
  

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Proces twórczy w toku ;)
      Gdzieś w między czasie się tworzy :)

      Usuń
  2. Trzymam kciuki :) Misiaki są obłędne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miśki są cudne :). Królik też się fajnie zapowiada, czekam na premierę :). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) kolejny - trzeci - królik na szydełku :)

      Usuń
  4. Dzielę z Tobą miłość do włóczek :) To już choroba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to nieuleczalna :) heheh Ale to taka fajna choroba :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za pozostawienie śladu po swojej wizycie na blogu :)

Popularne posty z tego bloga

Lala Mimi w 3 wersjach

Szerszeń "maruda"

Koszykowy weekend i po-weekend