Ciepłe naszyjniko-otulacze

Dzień dobry wieczór ;)

W ostatnim czasie ilość publikowanych przeze mnie postów jakoś bardzo powalająca nie jest - wiem... ale... zajmuję się realizacją planów szydełkowych, które lekko napięte są, biorąc pod uwagę fakt zbliżających się świąt :)

Pierwsza, a w zasadzie pierwsze dwie rzeczy jakie udało mi się skończyć to ciepłe naszyjniko-otulacze!


Ciepły naszyjniko-otulacz - OfuniowoCiepły naszyjniko-otulacz - Ofuniowo




Fajne?
Sama sobie taki zrobiłam w ubiegłym roku - przyyyyyjemnie otula szyję :)

Już mam w głowie kolejne kombinacje i wersje :)


Ciepły naszyjniko-otulacz - OfuniowoCiepły naszyjniko-otulacz - Ofuniowo


Jeśli zastanawiacie się teraz: "Hm... jak ona to zrobiła?", to już tłumaczę :)

Otulacze robiłam metodą zwaną fingers knitting. Po polsku, to robienie na drutach palcami. Wersja angielska jakoś bardziej przyjaźnie dla mnie brzmi... Może dlatego też, że krótsza jest niż polskie określenie metody.


Fingers knitting polega na odpowiednim przeplataniu włóczki jedną ręką, na palcach drugiej ręki.


Na youtube znaleźć można wiele filmików instruktażowych. Oto jeden z przykładowych.


 Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=Beh1CosukZc


Na początku takie "palcowe drutowanie" wygląda może trudno... bardzo trudno i skomplikowanie, ale wierzcie mi, wystarczy raz spróbować! Po jakimś czasie dochodzi się do takiej wprawy, że przeplata się niteczki nawet nie zaglądając za bardzo na dłonie :)


Ciepły naszyjniko-otulacz - OfuniowoCiepły naszyjniko-otulacz - Ofuniowo


Zapytacie: "No tak... ale co zrobić, gdy muszę przerwać dzierganie?"


Fantastycznie przydaje się wtedy coś do pisania, np. ołówek, na który po prostu przekładacie kolejno oczka. Ja zaczynam od najmniejszego palca, a kończę na wskazującym. Później wracając do robótki najpierw nakładam oczko na wskazujący palec i kończę na najmniejszym. Kolejność ściągania i nakładania oczek jest istotna, by robótka dobrze później się układała.



Ciepły naszyjniko-otulacz - Ofuniowo

Można oczywiście użyć także znaczników, np. takich...


Źródło: https://kamart.net/pl/p/ROZDZIELACZ-znaczniki-OCZEK-24-sztuki-/1704

... istnieje zupełna dowolność :) hehe


Jeśli korzystaliście już z tej metody i chcecie się podzielić zdjęciami - przyślijcie mi na maila, a ja później stworzę post z waszymi pracami (możemy także przy zdjęciach umieścić linki do waszych blogów lub stron facebookowych :)


Tymczasem serdecznie was pozdrawiam i wracam do dziergania i odhaczania kolejnych pozycji na "liście zadań szydełkowych" :) Mikołaj tuż tuż, więc w pierwszej kolejności muszę skończyć Minioneczki dla moich dzieciaczków :) No jasne, że wam później je pokażę! A pochwalę się tym bardziej, że robię je całkowicie z głowy :) (ale chwalipięta jestem hehehe)



Komentarze

  1. Wyglądają rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tej metodzie, ale jeszcze nie próbowałam. Po powrocie do szydełka na razie jestem mu wierna ;) Naszyjniko-otulacze są super! Praktyczne, a przy tym takie ładne... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) i naprawdę polecam spróbować zrobić coś tą metodą ;-)

      Usuń
  3. Super sprawa taki naszyjniko-otulacz! :) Cudnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tę metodę, już w zeszłym roku wymotałam sobie taki szalik i jest rewelacyjny :) nawet po praniu nic się z nim nie stało, no może poza tym, że już nie jest taki równy, a tu jeden fragment się wysunął, drugi wsunął, ale skoro to jest szaliko - naszyjnik, to nieład artystyczny jest jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak prałaś? Najlepiej w pralce w siateczce do prania bielizny lub po prostu w poszewce poduszkowej. Dobrze jest prać na programie do delikatnych tkanin :)

      Usuń
  5. Wspaniale wyglądają te naszyjniki, szczególnie podoba się ten zielony :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i również pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Zazdroszczę talentu! Sama szydełka nie ogarniam zupełnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł! To bardzo interesująca alternatywa dla chust arafatek, których wszędzie jest tak dużo, że aż się "przejadły". Czegoś takiego nie widziałam i jestem bardzo miło zaskoczona :) A i podziwiam za zdolności, bo dla mnie szydełko czy druty to czarna magia. Umiem tylko haftować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za takie miłe słowa :) Kiedyś więcej haftowałam (haft krzyżykowy), a teraz dominuje szydełko :)

      Usuń
  8. Super! Wyglądają fantastycznie :) Najbardziej mi się podoba, że są praktyczne a zarazem pięknie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne, może kiedyś spróbuję taki zrobić dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i serdecznie polecam zrobienie takiego otulaczyka :) robi się naprawdę przyjemnie i szybko :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za pozostawienie śladu po swojej wizycie na blogu :)

Popularne posty z tego bloga

Lala Mimi w 3 wersjach

Lost in Time